Korale Twoje zacznij nizać (Plannik do pobrania)

Kto? co? Ty Co robisz? planujesz Kogo? co? rok 2019 Z kim? z czym? z Plannikiem Kogo? czego? Tuli Komu? czemu? dla siebie. Wołacz… O, Plannik! *** Oto i on, rezultat mojej fascynacji cyklicznością i powtarzalnością spraw życiowych oraz zamiłowania do ich porządkowania. Ludzie mówią, że to, e tam, zwykłe planowanie i organizacja. Ale Ty nie daj się zwieść, bo dzięki mojemu Plannikowi zdefragmentujesz chaos, uczeszesz czas, zaprogramujesz pory roku, a Twoja rzeczywistość nareszcie uzyska godne obszycie overlockiem. Repetitio est mater studiorum vitae. * Stała lista rzeczy do zrobienia codziennie Zobacz, jak wiele rzeczy trzeba robić codziennie wciąż i wciąż. Nic dziwnego,...

Motywuje mnie sułtan

Kiedy następnym razem nogi młode i wiatry dobre powiodą cię do pokoju rekrutacyjnych rozmów, na pierwszym piętrze (drugie drzwi od schodów, przeszklone), i ze zdumieniem znajdziesz siebie w roli kandydatki na stanowisko wolne a oblegane, ducha swego nie trać, po dwóch godzinach mozolnego wywiadu nie wierć się, nie ziewaj, lecz nie mrugnąwszy ni okiem, ni drgnąwszy kończyną w pończochę odzianą, na kolejno zadane pytanie: – Co panią motywuje? w te ozwij się słowa: – Sułtan. – [zdumienie rekrutera] Sułtan??! – Tak, sułtan. Motywuje mnie sułtan. *** Gdyby to nie był tylko Najmniej Popularny Blog w Polsce, lecz dziarsko zrobiony film,...

Jabn i Jastysis – część XIII

Tego dnia było wietrznie. Wiatr targał gałęzie drzew jak niegrzeczne dzieci za włosy. Kto wyszedł na dwór, żałował. Jabn i Jastysis stali przed oknem, czując, jak dobrze, że mają gdzie być w tej chwili, w cieple i ciszy. Na drugi dzień powietrze stało w bezruchu, pokazując swą drugą, bezwietrzną twarz. Listki na drzewach odpoczywały po wczorajszym, dzieci biegały pchane siłą życiową, a nie kopniakami wiatru. Jastysis siedziała w fotelu, pijąc kakao, gdy Jabn wyszedł sobie na balkon, żeby „popatrzeć”. „Patrzenie” polegało na wygodnym oparciu ramion na barierce i spokojnym przerzucaniu wzroku z jednego punktu na drugi, pozwalaniu, by myśli swobodnie...

Oj maluśki, maluśki, maluśki dzisiaj wpis u Tuli…

… a jakoby jakoby jakoby… ście Święta poczuli! *** Dzisiaj na blogu, dzisiaj na blogu tylko przypominam wpis mój sprzed roku, w którym w gospodzie rodzi się Dziecina: *** „Wół w windzie – czyli co by było. gdyby znaleźli wtedy miejsce w gospodzie” *** Gdy śliczna Tula o wole pisała, sama pod nosem tak się uśmiechała: Ha ha ha ha ha, winda, pastuszkowie, Ha ha ha ha ha, co na to królowie. *** Bracie, patrzcie jeno, na blogu goreje! Znać, że coś fajnego znów się tutaj dzieje. *** Wśród nocnej ciszy post się rozchodzi, czytają starzy, czytają młodzi. *** Dzisiaj...

Biedny a bogaty – znajdź 10 różnic

Kiedy skarpety się podziurawią: Biedny ceruje skarpety. Bogaty ceruje skarpety. Powód biednego: Ludzie mówią, że skarpety są teraz tak tanie, że szkoda zachodu z cerowaniem, lepiej wyrzucić i kupić nowe. Ale biedny wie dobrze, że 5 złotych za nową parę piechotą nie chodzi. Powód bogatego: Czuje niechęć do wyrzucania rzeczy bez opamiętania, gdy tylko są lekko zepsute, bo to bardzo nieekologiczne i zbyt beztroskie. Woli zaszyć dziurkę, tak jak ludzie robili to od wieków. *** Gdy dziecko marzy o widzianej w sklepie lub telewizji zabawce: Biedny nie kupuje jej od razu, tylko po jakimś czasie. Bogaty nie kupuje jej od...