Ars vivendi

Opowieści dla umarłych

zima - opowieści dla umarłych

Jak dotąd, jeszcze żaden umarły nie odwiedził mnie, żeby porozmawiać. To znaczy, w ogóle nie odwiedził. Czasami tylko, gdy ręce lub nogi zajęte czymś na wskroś znanym (sprzątanie, łuskanie bobu, daleka droga do sklepu), a myśli moje rozpierzchają się jak uczniowie na największej przerwie, zauważam, iż sama zaczynam mówić w głowie do bliskich Umarłych. Sytuacja …

Continue Reading
Ars vivendi

Palcem planety obracam (lista rzeczy do zrobienia codziennie)

Podobno już australopiteki tworzyły listy rzeczy do zrobienia. Bardzo mądrze. A neandertalczyk nie tworzył i wyginął. Homo tudus (z ang. “to do”) rozpierzchnął się po świecie i tak zawzięcie ewoluował, aż dopiero po wymyśleniu żółtych karteczek samoprzylepnych trochę odsapnął. A Ty? Czy pamiętasz o sierpniowym polowaniu na mamuty, ozdobieniu jaskini przed świętami i reparacji futra …

Continue Reading
Ars vivendi

Słowa o potędze (jak poradzić sobie z krytyką bloga i nie tylko)

jak poradzić sobie z krytyką

Dobrze mieć blog, bo można się pożalić całemu światu na to, co ukryte przed oczami sąsiadów. Na początku kwietnia nie napisałam jednego postu. Opuściłam wpis, który powinnam opublikować wedle mojego terminarza. Teraz wprawdzie też tak się stało, ale to dlatego, że byłam bardzo osłabiona i ostatecznie rozchorowałam się na anginę. Wtedy w kwietniu pewna osoba …

Continue Reading
Ars vivendi

Planów wiedza tajemna, planów fantasmagoria – czyli zdarzenia cykliczne w kalendarzu rocznym

zdarzenia cykliczne

Uwielbiam planować, tworzyć listy przeróżnych spraw, co jakiś czas je aktualizować, poprawiać, wykreślać. Takie hobby…Chciałabym stworzyć Plannik idealny, kompleksowy i uniwersalny. Jestem na dobrej drodze, a moje starania można śledzić na tym blogu. Zaczęłam od określenia obszarów życiowych. To dziedziny, z których składa się aktualnie nasze życie – mogą być aktywne lub nie, ale zawsze …

Continue Reading