Ars vivendi

Motywuje mnie sułtan

koń

Kiedy następnym razem nogi młode i wiatry dobre powiodą cię do pokoju rekrutacyjnych rozmów, na pierwszym piętrze (drugie drzwi od schodów, przeszklone), i ze zdumieniem znajdziesz siebie w roli kandydatki na stanowisko wolne a oblegane, ducha swego nie trać, po dwóch godzinach mozolnego wywiadu nie wierć się, nie ziewaj, lecz nie mrugnąwszy ni okiem, ni …

Continue Reading
Tula scribit

Jabn i Jastysis – część XIII

Jabn i Jatysis

Tego dnia było wietrznie. Wiatr targał gałęzie drzew jak niegrzeczne dzieci za włosy. Kto wyszedł na dwór, żałował. Jabn i Jastysis stali przed oknem, czując, jak dobrze, że mają gdzie być w tej chwili, w cieple i ciszy. Na drugi dzień powietrze stało w bezruchu, pokazując swą drugą, bezwietrzną twarz. Listki na drzewach odpoczywały po …

Continue Reading
Varia

Ballada o brakującym wpisie

brakujące zdjęcie

Bo w listopadzie powinny być trzy wpisy,  a były tylko dwa. *** Jakiż to blog jest piękny i wartki? Jaka to jego autorka? Co tekstów hożych kolejne kartki Bierze jak z pomysłów worka. Ona na blogu teksty dodaje, A on w nie klika zdumiony; Pewnie czytelnik to tej dziewczyny, Pewnie to blog ulubiony. Trzy razy …

Continue Reading